Energia ze słońca i gazu
Tagi:
Oczyszczalnia ścieków
Olsztyńskie Wodociągi
Wiesław Pancer
Stacji Uzdatniania Wody „Karolin”
PWiK Sp. z o.o. Olsztyn
Rok 2011 w Olsztyńskich Wodociągach upłynął bez dużych inwestycji, ale za to pod znakiem proekologicznych rozwiązań, mających docelowo przynieść znaczne oszczędności.
– Największe inwestycje związane z modernizacją gospodarki wodno-ściekowej mamy już za sobą – mówi Wiesław Pancer, prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Olsztynie. – Teraz musimy skupić się na eksploatacji posiadanego majątku i działaniach proekologicznych, często korzystając ze środków zewnętrznych.
W 2011 roku Olsztyńskie Wodociągi zainwestowały w zestawy solarne, które zostały zainstalowane na trzech obiektach: na bazie PWiK Sp. z o.o. przy ul. Oficerskiej, na przepompowni ścieków P-3 przy ul. Artyleryjskiej oraz na Stacji Uzdatniania Wody „Karolin”. Inwestycja ta kosztowała prawie 300 tys. zł, w tym dofinansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego wyniosło 199 tys. zł. Oszacowano, że oszczędności wynikające z zastosowania odnawialnej energii to rocznie ok. 25 tys. zł. W kolejnych latach planowany jest montaż systemu solarnego do podgrzania ciepłej wody użytkowej w budynku administracyjno-socjalnym oczyszczalni ścieków.
Spore oszczędności przyniósł też montaż na oczyszczalni ścieków „Łyna” dwóch agregatów kogeneracyjnych. Dzięki wykorzystaniu biogazu uzyskiwanego przy fermentacji osadów ściekowych, produkowana jest energia cieplna i elektryczna. Ciepło wykorzystuje się do ogrzewania budynków oczyszczalni i przy prowadzonych tam procesach technologicznych, zaś nadmiar energii elektrycznej jest sprzedawany do sieci energetycznej. Na uruchomienie czeka właśnie trzeci taki agregat.
Sukcesem spółki jest wyremontowanie zabytkowej willi wchodzącej na przełomie XIX i XX w. w skład oczyszczalni ścieków. Mieściło się tam służbowe mieszkanie zarządcy tego niezwykle ważnego w przedwojennym Olsztynie obiektu. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat budynek popadał w ruinę, a nawet groziło mu wyburzenie, ponieważ znajdował się w bezpośrednim otoczeniu czynnego wciąż punktu zlewnego ścieków. Dworek został wpisany do rejestru zabytków w 2006 r. ze względu na ciekawą architekturę i związki z historią techniki. – Zdobyć środki na renowację tego obiektu nie było łatwo – mówi Wiesław Pancer. – Co prawda, mieliśmy przygotowaną całą dokumentację i wszystkie zezwolenia, ale akurat program, z którego chcieliśmy skorzystać przy remoncie tego obiektu, był skierowany wyłącznie do małych i średnich przedsiębiorstw.
Za największe zagrożenie dla branży prezes wodociągów uważa roszczenia związane ze służebnością przesyłu. – Nowelizacja kodeksu cywilnego spowodowała, że wpływa coraz więcej wniosków związanych z jej ustanowieniem – mówi Wiesław Pancer. – Wysokość roszczeń zależy od położenia działek, indywidualnej wyceny biegłych i dlatego w żaden sposób nie można precyzyjnie zaplanować w budżecie tej pozycji. Prawomocne orzeczenia o zasądzeniu kwot należy wykonać.
Autor: Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. Olsztyn
Artykuł został opublikowany w magazynie "Ochrona Środowiska" nr 6/2011
|